Swemu pokoleniu

Wiem, myśmy pokoleniem niezdolnym do czynu

I próżno chcielibyśmy podnieść miecz do góry:

Woli naszej zabrakło ognistego płynu

I nie przebijem oka przez zbyt czarne chmury.

Lecz jeżeli osłabła nasza dłoń — to jeszcze

Serce nasze nie zwiędło — myśli nie zamarły —

I mamy wielkich pragnień mimowolne dreszcze

I wielkie marzym boje w naszych snach, choć karły!

Straszliwa żądza cudów piersi nam rozdziera: