Lecz cóż widać na wzgórku? Z bliskiego rozdołu

Kłęby dymu z iskrami buchają pospołu,

Wiją olbrzymie słupy, co zgięte u góry,

W ciężkie — czarne — skrwawione — rozchodzą się chmury.

Lecz cóż słychać na wzgórku? W przyległej nizinie

Płacz, jęki, krzyk rozpaczy w słomianej dziedzinie249,

Co biorąc serce w kręgi przeraźliwym brzmieniem,

Nawet pierś w stal oprawną podnoszą — westchnieniem.

«Baczność! — do broni wiara! — chorągiew rozwinąć —

Tatarzy wieś rabują — zwyciężyć lub zginąć!»