Co siedzi niewzruszony, krew do góry chlupa!
Powstał krzyk przeraźliwy; pierszchają — koń Hana
Ucieka między hordy z trupem swego pana.
Strach przejął barbarzyńców; grzmią trąby — rzeź grają —
Nowi rycerze gonią — dawni się zbiegają —
Trzask, iskry — świst z połyskiem — huk — wrzask — jęki — rżenie —
A zapylona Sława upięknia zniszczenie.
XII
Krótko już trwała walka273 — wielu oręż składa,
Więcej legło, płochliwych straż tylna dopada274: