I wszystko się uśmiecha, i wszystko weseli;

Wtedy w schowanej szabli uraz zapomnienie,

W pysznym spojrzeniu — dobroć, w ustach — przebaczenie.

I tak to leciał Wacław — błogi, gdyby nagle292

Piorun rozdarł w tej chwili jego życia żagle,

Boby nim wicher świata miotać nie był w sile,

Chybaby szumiał wściekły po zimnej mogile.

I tak to mijał stepy — lecz świetne marzenie,

Co nim ćmi dzieci ziemi szczęścia upojenie,

Oh! zbyt krótkie! jak widmo wstaje Przypomnienie;