To młoda śliczna Maria? oh! jakże zmieniona!

Czy już się będzie robak tulić do jej łona?

Ale niedługo Wacław stał tam w podziwieniu,

Prędko się w nim duch oparł swego ciała drżeniu;

Schyla się na jej lica, usta do ust łączy

I słodycz swego serca rozkosznie w nie sączy.

«O! moja droga Mario! ty zimna i niema —

A dla nas już jest szczęście»— echo mówi: «nie ma»306

«Mario! kochana Mario! w boju mnie widzieli —

Ojciec mię z tobą spoi» — echo mówi: «dzieli».