A kto raz ludzi porzuci,
Nigdy już do nich nie wróci.
Wszyscy domowi — szlachta, panny, giermki, draby308,
Pobiegli w pogoń — drudzy, po księży i baby;
I dom teraz w cichości — lecz nim zorza znijdzie,
Mrucząc — kadząc — śpiewając — służba Śmierci przyjdzie —
A kto im raz się dostanie,
Zawsze już u nich zostanie.
Zawsze — oh! smutne brzmienie, kiedy srogim losem309
Ciężkiej straty i żalu stanie się odgłosem!