Czasem kracząc, i wrona i cień jej przeleci,

Czasem w bliskich burianach52 świerszcz polny zacwierka53,

I głucho — tylko jakaś w powietrzu rozterka.

To jakże? Myśl przeszłości w tej całej krainie

Na żaden pomnik ojców łagodnie nie spłynie;

Gdzie by tęsknych uniesień złożyć mogła brzemię?

Nie — chyba lot zwinąwszy, zanurzy się w ziemię:

Tam znajdzie zbroje dawne, co zardzałe54 leżą,

I koście55, co nie wiedzieć do kogo należą;

Tam znajdzie pełne ziarno56 w rodzajnym popiele,