Lub robactwo rozległe w świeżym jeszcze ciele;

Ale po polach błądzi nie sparłszy się na nic,

Jak Rozpacz57 — bez przytułku — bez celu — bez granic.

IX

Pod starymi lipami Miecznik dumał stary;

I dźwigał w zwiędłej głowie utrapień ciężary:

Chociaż ten czarny żupan58 smutny przy siwiźnie,

Nosił i jasne barwy, gdy służył ojczyźnie.

Ojczyźnie! której imię wśrzód boju i rady,

I spornego wyboru, i hucznej biesiady,