Zostawał łzę wdzięczności, której czas nie zmiecie —

O! póki ten mój miły, ten świat mojej duszy,

Łańcucha naszych węzłów swą wzgardą nie skruszy;

Wierny zostanie cnocie, miłości, pamiątkom,

A gdy znikł pałac szczęścia, wierny jego szczątkom;

Jeszcze się dla mnie życia nie zamknęło wieko:

Jeszcze myśl jego o mnie, chociaż on daleko,

Płynąć będzie tajemnie w umarłe uczucia80,

I jak cudowny balsam bronić od zepsucia.

I tę straszną ofiarę — i to rozdzielenie —