I mignie mu pod oczy święconym obrazkiem84:

Taż to u naszej szlachty dawne przywileje,

Skrzesać ognia w pałasze, gdy Przyjaźń sciemnieje

Przyjaźń? a nasze hufy nie z sobą na sejmie85;

A nasze veto krzyczy jeszcze i w rozejmie86!

I gdyby kraju napaść, z Hetmanem umowy,

Nie rzuciły mnie wówczas Szwedowi na głowy;

I gdyby twoja matka (daj jej niebo Panie!)

W swe rańtuchy87 nie skryła młodych serc kochanie;

A niewieścim w błyskotkach, tajemnicach smakiem