«Że wasze mi z listami spóźnił się — to gorzéj:

Czyj kozak, co się diabłów, abo ludzi trwoży?»

«Alboż wam nie świadoma krasnych czapek sława102,

Co z rodu panom wierna? — czyj? — grafa Wacława!»

Czyta Miecznik: gdy w Marii ocknionym wejrzeniu

Nie czcza tylko ciekawość — życie w przesileniu;

Jej łono podniesione w lekkiej pływa fali,

Co ją do szczęścia niesie lub szturmem obali;

Jej lica płomień zajął spod serca zapory103,

Pięknym, lecz przykrym blaskiem — jak suchot kolory.