I niejeden pokrewny oblewał posoką139;
Toby w sercu osiadły ten dym i ich Cienie140
Alebym Marii dopadł przez krew i płomienie!
Nie drzyj — wszystko minęło, gdym ciebie zobaczył;
Jeszcze pierwej — jak tylko, żeś moją, oświadczył141,
Tak mi tym jednym słowem serce usposobił,
Jak gdyby mi — nicht — nigdy — nic złego nie zrobił.
To wziąwszy moją szablę, której blask odsłonię
Nie prywacie142, lecz twojej i kraju obronie;
To wziąwszy mego konia, co nieraz w te niwy