To cicho — bacznie — mądrze — aż gdy huknie w trąbie,

Wpaść obces i pokazać, że to Polak rąbie.

Wtedy dopiero każdy niech mi ryb nałowi,

Panowie szlachta! miejscy! bracia szeregowi!»

Potem jadący szłapią z swoim zięciem w parze222,

Naradzał się po cichu w wojennym zamiarze;

Mówił śpiegów wywiadki; tłumaczył jak, kędy223

Sił wzajemnych w natarciu połączyć zapędy;

Jak korzystać z zwycięstwa; w przypadku odporu

Jak używać na pogrom ucieczki pozoru.