Zeszedł pan Wojewoda, bogato przybrany;

A gdy każdy to szczęście usiłował głosić28

Zdawał się więcej synem niż chlubą unosić.

W spokojnych jego rysach29 trudno poznać znamię

Głębokich wewnątrz uczuć; tylko dzielne ramię —

Świetna mowa30, dla ludzi — imię znakomite —

Co w sobie, to na zawsze dla wszystkich ukryte;

Lecz teraz, czy z potrzeby, czy w nagłym wzruszeniu,

W pieszczotach dawał ulgę długiemu cierpieniu;

I gdy w cichości z synem jakąś sprawę waży,