— Do mnie?
— Tak jest. Miłościwy król wzywa pana stolnika.
— Wie już o cesarzu?
— Właśnie przed chwilą posłaniec z Nawojowej...
— A do mnie z Balic. Biegaj do miłościwego pana, powiedz, że idę! Ewa, gdzie moja opończa?
— Hanuś... — szepnęła Kostka.
— No?
— Biedny nasz dziadek...
— Biedny? A czego?
— Bo matusia uwarzyli33 boczek ze śliwkami.