— Chcę prosić, by mi wolno było samemu przeznaczać miejsca dla moich najmiłościwszych gości.
— Zgadzamy się chętnie — rzekli wszyscy.
— Tobie, najjaśniejszy panie — zaczął Wierzynek — winien jestem wszystko, co mam. Ty swoimi dobrodziejstwy bez miary wzbogaciłeś mnie — przybysza, między najpierwszymi panami posadziłeś mnie — gościa w swoim królestwie. Tobie też pierwsze miejsce u mojego stołu!
I posadził Kazimierza najwyżej53.
Po jego prawicy dał miejsce cesarzowi i młodej pani, po lewej usiadł nuncjusz, król Ludwik węgierski, naprzeciw nich Piotr cypryjski, Waldemar duński i Bogusław szczeciński. Poniżej rozmieścili się senatorowie i rycerze według wieku i dostojeństwa. Burmistrz krakowski był naturalnie także między zaproszonymi.
Rozmawiano przy uczcie po czesku i po łacinie. Cesarz Karol, mieszkając stale w Pradze, najchętniej posługiwał się językiem czeskim, który w XIV wieku bardzo mało różnił się od polskiego. Król Kazimierz zatem, rycerstwo polskie, cesarz i dwór wybornie się porozumiewali w tej pokrewnej mowie. Nuncjusz zaś, król Piotr cypryjski i Waldemar duński rozmawiali ze swymi sąsiadami przy stole po łacinie.
Kapela, złożona ze skrzypków i lutnistów, przygrywała skoczne i wesołe piosenki. Osadzono zaś grajków w sąsiedniej komnacie, by nadto głośne dźwięki nie przeszkadzały panom w rozmowie.
Krajczowie królewscy stanęli za krzesłami swoich panów, by im, jak ceremoniał wymagał, nabierać potrawy na talerze i krajać w drobne kęsy, co już bez kłopotu można było brać palcami, kłaść na chleb i spożywać.
Rozpoczęła się uczta.
Więc najpierw wniesiono dwie olbrzymie srebrne wazy: w jednej krupnik jęczmienny, gęsty, z drobno pokrajanym tłustym mięsem wołowym i kawałkami kury, w drugiej zaś wazie kwaśna polewka ze szczawiu z przysmażonymi skwarkami i kiełbasą, ulubiona zupa Kazimierza Wielkiego. Zaraz potem przyniesiono gotowane mięso z żubra, gorącą śmietaną zalane, grzankami z światłego chleba w maśle przypiekanymi obłożone. Następnie głowy z dzików w galarecie, czyli, jak się wówczas nazywało, z zastudzoną juszką. Potem kruszki cielęce na rumiano.