— Piękna trumna; czy cale srebrna, czy ino blachą powleczona?
— Z kutego jest srebra — odpowiedział paź — sto sześćdziesiąt funtów waży.
— Hm... — odchrząknął Krzyżak i podnosząc oczy w górę, z zaciekawieniem spytał: — A cóż za znaczenie mają te drzewce ze zwisającymi pękami włosów, umocowane dokoła kaplicy? Siwe, rude, brunatne, czarne; co to takiego?
Jędruś przełknął ślinę głośno i zaczął skubać palce w srogim pomieszaniu.
— Prawdę mam powiedzieć?
— Jak to? Dlaczegóż nie?
— To są... wota dziękczynne...
— Wota, włosy?
— Tak jest... brody krzyżackie spod Grunwaldu.
— Krist mein Gott253!