— My na lewo w jednym kącie, a czwarte drzwi na prawo fraucymer29.
— Wiwat!
— Kamilla!
— Lauretta!
— Beatrycze!
— Hipolita!
— Geronima!
— Aha, cieszcie się, błazenkowie! Po pierwsze, takie dorosłe i przerosłe panny ani patrzą na nas, a po drugie, ich pokoje położone są w głębi, od strony zaś naszego korytarza ino komnaty signory Izabeli Papacoda i Mariny Arcamone.
— Niechże cię nie znam z taką nowiną!
— Oho, stary Krabatius głowę beze30 drzwi wyścibia, widno go przeniesiono, jako i nas, na insze mieszkanie.