— Nie znaleziono żadnego śladu?
— Najmniejszego!
Holmes zaśmiał się.
— A to zabawna historia!
— Dla mnie jest ona bardzo poważna! — rzekł książę karcącym tonem.
— Tak, przyznaję. Czy wiadomo chociaż, co ona z tą fotografią zamierza począć?
— Chce mnie przyprawić o nieszczęście!
— Jakim sposobem?
— Mam zamiar zawrzeć związek małżeński.
— Tak, słyszałem coś o tym.