— Bardzo pana o to proszę! Będę go oczekiwał z najwyższym niepokojem!

— Rozumiem. Pozostaje więc jeszcze tylko kwestia pieniężna.

— Och, daję panu carte blanche!

— Całkowicie?

— Dałbym chętnie jeden z mych zamków za tę fotografię!

— A na bieżące wydatki?

Książę dobył z kieszeni gruby portfel i dużą sakiewkę, po czym położył je na stole.

— Tu jest trzy tysiące siedemset funtów szterlingów w złocie i banknotach.

Holmes nakreślił pokwitowanie na kartce swego notatnika, wydarł je i podał księciu.

— A adres mademoiselle? — zapytał.