W noc, co blaskiem gwiazd złotych nie płonie,

Pod krzyż biegnie — wydziera go z ziemi —

I w głąb studni krzyż ciska: niech tonie!

Niech on raczej zgnije w czystej wodzie,

Niżby miał się wzdrygać od krzywd wielu,

O, Jezusie! Jużeś na swobodzie,

Jużeś teraz wolny, Zbawicielu!

VII

Cicho, cicho niewolnik szczęśliwy

Na sen wraca — już nic go nie boli,