Toć na śniegi mroźne grudnie!

Ale w wierze niepożytej

Nie zawaha się na chwilę,

Bo, co spojrzy na błękity,

Coś mu w sercu szepce mile:

Niech cię trudność nie przeraża,

Kto nie sieje — ten nie zbiera,

Szczera wiara cuda stwarza,

Góry nosi wiara szczera!

Już przybliża się południe,