Mignęła Zofki rączka biała

I spadły z okna dwa tuliby...

XI

Famatus Malcher gada z żoną:

«Zali to Baśka?7 Zali dwórka?

Nie dla przybłędy kwitnie ono

Sławetnych Gąsków dumna córka!

Próżno w narzędzia brząkać strojne,

Próżno barwiczką piększyć lice:

Mieszczańskie dziewki za dostojne