Na galskich diuków kochanice!
Latorośl Gansów cnego domu,
Virtute lśkniąca, jako zorza,
Nie zada Gąskom Zofka sromu,
Nie splami cordis ani łoża!
Mało się trwożę... Ba! nic wcale
Ową pielgrzymką nieustanną:
Dziewka jak lelja... Ale... ale...
Pilnuj mi córy, moja panno!»