Więc nasz młynarz, z łaski nieba,

Że się trudził najgoręcej,

Miał dla siebie dosyć chleba,

Miał dla biednych jeszcze więcej;

A ponadto w kutej skrzyni

Co dzień się przybytek czyni.

Srebrny talar przy talarze

Leżą sobie w zgodnej parze,

Złoty dukat przy dukacie

Podzwaniają w cichej chacie.