Wciąż się kręci jak szalony:

To z tej strony, to z tej strony;

To się schyli, to się wzniesie,

Ej, czyż on się chował w lesie?

Patrzcież-no na tego Jurka!

Czy to chłopczyk, czy wiewiórka?

Czy to małpka, czy to skoczek?

A ma przecie siódmy roczek!

Do śniadania raz pan Jerzy

Siadł z początku jak należy.