Że tak suto będzie jadł.

Mama woła: chłopcze! zbocz!

Siostra: Józiu! W stronę skocz!

Wprost na ciebie Azor mknie.

Prędzej! bo przewróci cię.

Lecz nie słyszy mały gap!...

Wtem, jak padnie nagle: klap!

Obaj leżą! Patrzcie jak!...

Jęczy Józio, stęka psiak.

Potłukli się gapie dwaj,