Mama tylko straszy mnie,

Skądby krawiec wziął tu się?

Gdzieżto zresztą krawców znają,

Co paluszki obcinają?

O tem, choć mam piąty rok,

Nie słyszałam — i znów: „cmok!”

Raz, na miasto idąc mama,

Rzekła: „Cesiu! będziesz sama,

Grzeczną bądź! przyniosę gruszek,

A pamiętaj!... wiesz?... paluszek!”