I, broń Boże, zwichniesz nogę,”

Tatuś mówi... Ale co to?...

Jurek wciąż zajęty psotą,

I gdy udaje pajaca,

Trach! krzesełko się przewraca,

Figlarz spada, obrus chwyta,

Porcelana już rozbita!

Zdarł z nakryciem obrus cały;

Wszystko tłucze się w kawały;

Pokaleczył się szkłem Jurek.