Filaletes: Detras de la cruz está el diablo.
Demofeles: Po naszemu?
Filaletes: Do usług: „Za krzyżem diabeł stoi”.
Demofeles: Nie rozstawajmy się z ironicznymi uwagami. Zważmy lepiej, że religia jak Janus129, albo raczej jak bramiński bóg Jama130 posiada dwie twarze: jedną pełną wesela, a drugą ponurą, my zaś każdy na jedną tylko zwróciliśmy uwagę.
Filaletes: Masz rację, stary druhu.
Wiara i wiedza
Przedmiotem filozofii jako nauki wcale nie jest to, w co powinno się lub w co można wierzyć, lecz tylko to, co można wiedzieć. Chociażby wiedza nie zgadzała się z artykułami wiary, nie poniosłaby ta ostatnia przez to szkody, albowiem dlatego jest wiarą, że uczy tego, czego nie można wiedzieć. Bo gdyby można jej artykuły rozumem pojąć, byłaby zbyteczna i śmieszna, jak zbyteczne i śmieszne byłoby, gdyby ktoś usiłował stworzyć artykuły wiary dla matematyki.
Tu można by zarzucić, że wiara wprawdzie uczy więcej i wiele więcej aniżeli filozofia, lecz nic takiego, czego by nie można pogodzić z wynikami filozofii; tak, zaprawdę, lecz wiedza składa się z twardszego materiału niż wiara, tak że gdy obydwie zderzą się, wiara się kruszy.
W każdym razie wiara i wiedza są to rzeczy zasadniczo różne, które dla swego własnego dobra powinny się trzymać z dala jedna od drugiej i kroczyć każda własną drogą, wcale nie zważając na siebie.