„Przyjdzie koza do woza”, jeśli bóg pozwoli!
Ksantias i Dionizos przebierają się, a chór śpiewa zwrócony do Dionizosa.
CHÓR
strofa (534–548)
To są sprawki godne człeka,
Co rozumem się przechwala,
Co obwąchał każdy żłób:
Zawsze na czas tam ucieka,
Gdzie nie miota łodzią fala...
Nie stać mu jak ryty słup,