Co ma wiecznie jedno lice!

Lecz kierować tam źrenice,

Kędy wionie milszy wiew...

Spryt i rozum mu pozwala!

Znam! To Teramena śpiew!

DIONIZOS

Ale czyż nie głupstwo grube,

Abym Ksantię — niewolnika

Na kobiercze puchy słał?

By tancerki pieścił lube,