Znów do niej dopuszczono cnego królewica

A ona już mu śmielej dziękować poczęła,

Że tak chlubnie dokonał wojennego dzieła.

«Bóg wam zapłać, Zygfrydzie — rzecze dziewczę młode —

Za wojenne usługi! Macie też nagrodę

W przyjaźni mężów, co wam niosą ją radośnie».

Zygfryd słuchał i patrzał w jej oczy miłośnie.

I rzekł: «Wierne wam służby przysięgam na wieki

I pierwej na spoczynek nie zmrużę powieki,

Aż spełnię, co każecie, póki życia stanie,