Chciałem jechać, lecz wolę odmieniłem moją.

Odnieście tarcze! Miałem odjechać już święcie, —

Lecz dla twojej przyjaźni zmieniam przedsięwzięcie!»

I znowu dla przyjaciół został Zygfryd ninie,

A pewnie by mu w żadnej na świecie krainie

Nie było lepiej, jak tu na burgundzkim dworze,

Gdzie codziennie dziewicę piękną widzieć może.

Jej to wdzięki rycerza na dworze trzymały;

A chociaż na zabawach czas upływał cały,

Troski go i miłosne dręczyły męczarnie.