Lecz gdybyśmy pogrozić mieczami naszymi

Mogli, ja i brat Hagen, wnet by zaniechali

Dumnych gróźb Brunehildy dworzanie zuchwali.

Wierzcie, że by się zaraz zachowali skromnie.

A choćbym tysiąc razy zaprzysiągł niezłomnie

Pokój, pierwej by dziewka rozstała się z życiem,

Nim by się chlubić mogła Guntera zabiciem!»

«Wyszlibyśmy bez szwanku snadnie z tej ziemice —

Rzekł Hagen — gdyby oddać zechcieli zbroice

Potrzebne nam do walki, i broń doświadczoną;