Posypały się iskry, jak gdy wiatr je miecie.

Ostry grot przebił tarczę na wylot, — z zbroicy

Jasne iskry prysnęły od rzutu dziewicy.

Obaj męże, choć silni, zachwiali się przecie,

Gdyby nie płaszcz, nie byłoby obu na świecie.

Zygfrydowi buchnęła z ust krew całą strugą,

Ale zerwał się rychło i nie zwłócząc długo

Oszczepem, co mu przebił tarczy twarde zwoje,

Oddać chciał silnym rzutem dziewicy za swoje.

Lecz pomyślał: «Zaszkodzić nie chcę pięknej dziewce!»