«Rad jestem, że nareszcie pychy wam przytarto,

Że żyje ktoś na ziemi, co was zwalczy snadnie!

Teraz nad Ren wam jechać, królowo, wypadnie».

Lecz krasawica rzecze: «Nie zaraz to będzie!

Pierwej krewnych i druhów powiadomię wszędzie.

Niełatwo to na zawsze rozstać się z krainą,

Wpierw wici za przyjazną roześlę drużyną».

Zaraz też rozesłała gońce po wszej ziemi

Za rodziną, druhami, wasalami swymi,

Aby na gród stołeczny przybyli warowny,