Bym mógł mieć u królowej matki posłuchanie,
I u siostry też waszej, i zaniósł od króla
I żony pozdrowienie. Szczęśliwa ich dola!»
A Giselher mu rzecze: «Idźcież do niej żywo,
Zgotujecie jej przez to godzinę szczęśliwą,
Bo dawno już o brata królewna się dręczy.
Ujrzy was chętnie, słowo moje za to ręczy!»
A Zygfryd na to: «Gdy się przysłużyć królewnie
Mogę, z całego serca wykonam to pewnie.
Lecz któż paniom oznajmi o tem, jak należy?»