Gdy Guntera nie ujrzał z dala przy Zygfrydzie:

«Witajcież nam rycerzu, a mówcie tej chwili

Gdzieście mi brata mego, króla, utracili?

Pewnie mu Brunehildy siła śmierć przyniosła!

Tożby nam z tych zalotów zgryzota urosła!»

«Porzućcie troski — Zygfryd wesoło odpierał —

Oto wam pozdrowienie niosę od Guntera,

Odjechałem go zdrowym! Przodem do krainy

Posłał mnie, bym wam wszystkie powiedział nowiny.

A pomyślcie łaskawie, jako się to stanie,