Zawsze służę mu chętnie, usłużę i ninie
I spełnię jego wolę w uprzejmej miłości!»
A na jej licach jasny rumieniec zagości.
Nigdy poseł lepszego nie doznał przyjęcia;
Królewna by go chętnie ujęła w objęcia,
Gdyby można, — nareszcie pożegnał ją mile,
Burgundowie rad jego słuchali w tę chwilę.
Sindold i Hunold, z nimi Rumold, rycerz tęgi
Wyrządzali usilnie wszystko bez mitręgi,
Budowali wspaniałe nad Renem namioty.