Dwór ją cały powtarzał, a w ustach wciąż rosła; —

Strapił się ojciec bardzo, bo syna zapały

Może mu wiekuistą zgubę gotowały.

A matkę Zygelindę zdjęła także trwoga

O syna, i przygniotła troska ją złowroga:

Znała męstwo Guntera i rycerskie cnoty

Jego druhów. — Zaczęli ganić te zaloty.

Ale Zygfryd do króla rzekł: «Ojcze i panie!

Więc mnie chyba w samotnym przyjdzie umrzeć stanie,

Bo ją kocham, a serce jeno dla niej bije!