Trwało to powitanie z wszystkimi godzinę.
Każdy rycerz całował w usteczka dziewczynę,
A potężne królewne52 stały wciąż przy sobie.
Rycerze wzrokiem prawie pochłaniali obie
I napawali oczy, a wierzyli wieści,
Co głosiła, że takiej urody niewieściej
Nigdzie w śniecie nie znajdzie; przyznali to śmiele, —
Nie miały też fałszywej ozdoby na ciele.
Rycerze, co się znali na niewiast piękności,
Sławili Brunehildę z wdzięków szlachetności.