Witam was ja i matka, i przyjaciół rzesza!»

Więc Brunhilda w podziękę skłonić się pospiesza.

Ponownie panie sobie upadły w objęcia, —

Niełatwo kto dożyje takiego przyjęcia,

Jak tu oblubienicy panie zgotowały.

Matka z córką jej usta szczerze całowały.

Kiedy wyszły Brunhildy panny na wybrzeże,

Przyskoczyli już ku nim uprzejmie rycerze,

Każdy chciał ścisnąć rączkę i prowadzić za nią.

Statecznie piękne panny stanęły przed panią.