Piękne panny nareszcie stanęły w przystani, —

Wychodzi król i goście, ochoczo witani.

Brunhildzie podał rękę Gunter, król bogaty —

Świetnie błyszczą w zawody klejnoty i szaty.

Przystąpiła Krymhilda skromnie i statecznie

Witając Bruhildę i orszak jej grzecznie.

Białą ręką zasłony usunęły sobie

I szczerym pocałunkiem witały się obie.

Przemówiła królewna Krymhilda uprzejmie:

«Witajcież! Kraj was cały gościnnie podejmie!