będę prosił, — gdy prośbie zadość się nie stanie,
Dobędę miecza, męstwa złożę im dowody.
I zabiorę, co zechcę, i ziemie i grody!»
«Po cóż te groźby? — ojciec niechętnie odrzecze,
Gdy tam powiedzą, że ci w głowie walki, miecze,
Nie wiałbyś pewnie po co jeździć do Guntera.
Znam go z dawna i brata jego, bohatera.
Siłą nie weźmiesz siostry tym wężom walecznym,
Nie zda się krzyk, ni groźba. Lecz jeśli statecznym
Sposobem chciałbyś jechać do króla w gościnę,