I na gody was w ziemię nadreńską zaprasza, —
Chętnie was tam powitać chce rodzina wasza.
A was też, można pani, proszą — dodał goniec —
Byście do nich przybyli, — niedługo już koniec
Zimy, — a gody będą, gdy najdłuższy dzionek!»
«Trudno to będzie!» — rzecze Krymhildy małżonek.
Ale Gere z Burgundii dodawał ochoty:
«Przywożę prośby także od pani Uoty —
Prosi Gernot, Gizelher, byście przyjeżdżali —
Co dzień się skarżą, że tak mieszkacie w oddali.