«Bóg zapłać — rzecze Zygfryd — za łaskę i chęci,

Wiem, że wszyscy w życzliwej mają nas pamięci,

Pewnym ja i małżonka moja. — Mówcież dalej,

Jakże się tym powodzi, co w domu zostali?

Czyli kto nie pokrzywdził mojej żony braci?

Jak się mają kochani też powinowaci?

Powiedzcie, — moje serce podzieli ich smutek,

Zanim wrogi poczują mej pomocy skutek».

A margraf Gere na to, mąż cny i stateczny:

«Dom królewski w pomyślność opływa bezpieczny