Z komory niewiast stroje, dobierając szaty
Najwspanialsze, jak starczyć mógł skarbiec bogaty.
Przygotowano tarcze i stalowe szczyty,
A rycerzom i damom ze Zygfryda świty
Dawano, czego jeno zapragnęła dusza.
— Wspaniały mężów orszak w te drogę wyrusza.
Posłowie zasię do domu pomykali raźnie,
A kiedy przybył Gere, przyjęto przyjaźnie
Mężów z drogi dalekiej, żywo pozsiadali
Z koni w dworze Guntera, przed oknami sali.