Odkąd się te królewskie spokrewniły domy,
Pragnąłem was oglądać i poznać na oczy».
«I ja się szczerze cieszę!» — rzekł Gunter ochoczy.
Z czcią przyjęto Zygfryda, jako się godziło,
Żadne serce niechęci k’niemu nie żywiło.
Przyszedł Gernot, Gizelher, cnych witając gości,
Nikt przyjezdnych nie witał w tak szczerej radości.
Zbliżyły się ku sobie królowe nadobne,
Rycerze raźno siodła rzucili ozdobne,
By kobiety rękami znieść na ziem z rumaków,