«Nie bierz mi za złe — rzekła Brunhilda — tej mowy —
Bo ja nie bez podstawy mówię temi słowy,
Sami mówili, gdym ich pierwszy raz poznała
W walce, gdym Gunterowi poddać się musiała,
Kiedy mą miłość w walce zyskał mąż kochany, —
Sam Zygfryd mówił, że on Guntera poddany.
Więc go za poddanego mam, jakom słyszała».
Na to Krymhilda: «Toćby krzywda mnie się stała! —
Czy myślisz, że oddaliby mnie bracia moi
Mężowi, co by woli nie zdołał mieć swojej?